Bicie harcerskie (Harpagan): jedno bicie na całe ognisko
Jeden wzór prawej ręki, który pasuje do większości piosenek przy ognisku.
Adrian9 minaktualizacja
Ręce pamiętają więcej, niż się wydaje, a przy ognisku i tak nie chodzi o to, żeby zagrać wszystko. Chodzi o to, żeby nie przerwać. Ten tekst jest o jednym wzorze prawej ręki i o używaniu go przez cały wieczór: przy zmianach chwytu, pod śpiew i w tempie, które ktoś jeszcze wytrzyma. Jeśli same strzałki są nowe, zacznij od lekcji 4 Pierwszego tygodnia; tutaj D i U nie wymagają tłumaczenia.
Dlaczego jeden wzór niesie tyle piosenek
Polska metoda kończy całą naukę prawej ręki na jednym wzorze i mówi o nim bez owijania: tym biciem zagrasz wszystkie piosenki liczone na cztery. To nie jest przechwałka wydawcy. W trzech tomach tej samej serii, na dwustu dwudziestu utworach, występują dokładnie dwa wzory: jeden na cztery i jeden na trzy. Cały repertuar ogniskowy, biesiadny i harcerski jedzie na tej parze.
Powód jest prostszy, niż się wydaje. Wzór ósemkowy nie musi trafiać w rytm piosenki, ma go nie psuć. Przy ognisku utwór niesie głos, a gitara jest akompaniamentem, więc prawa ręka ma dać puls, na którym da się śpiewać. Ten wzór daje mocne „raz”, oddech w środku taktu i rozpęd na końcu, i to wystarcza w większości piosenek liczonych na cztery.
Jak to się nazywa, zależy od tego, kogo pytasz
W Guitarmatic nazywamy go Harcerskie (Harpagan), a polskie arkusze z biciami mówią po prostu harpagan. Anglojęzyczna sieć nazywa ten sam ciąg „Old Faithful”, a na ukulele „Island Strum”. Książki, które go uczą, nie nazywają go wcale: jedna podpisuje go opisem ruchów, polska metoda mówi o „biciu docelowym”. Ta wiedza oszczędza kwadrans, kiedy szukasz wzoru w sieci pod nazwą, której nie znasz.
Jeśli pamiętasz ten wzór bez ostatniej strzałki w górę, to nie jest błąd pamięci: druk podaje obie wersje jako podstawowe. My trzymamy się tej z ostatnim „i”, bo tak rysuje ją katalog i tak wychodzi z narzędzi. Za chwilę okaże się, że akurat to uderzenie robi najwięcej roboty.
Chwyt zmienia się w środku wzoru, nie na „raz”
To wraca po latach najczęściej. Ręka pamięta wzór, ale zmiana chwytu wypada dokładnie na „raz”, więc pod każdą zmianę wchodzi mikroskopijne zatrzymanie i piosenka się rwie. Nie pomaga ćwiczenie samego wzoru, bo wzór jest w porządku.
Zmiana ma się zdarzyć wcześniej, na ostatnim „i” taktu. To jest uderzenie w górę, kostka zahacza wtedy tylko o najcieńsze struny, więc lewa ręka może już schodzić z chwytu: słychać puste albo półpuste struny i nikt nie nazwie tego błędem. Lisa Din podaje tę samą regułę od strony miary: zdąż na pierwszą miarę następnego taktu, nawet kosztem ostatniego uderzenia w bieżącym.
Nasz katalog ma nawet osobne bicie zbudowane na tym geście: w biciu Dół-góra z luką na „4i” prawa ręka podnosi się w tym miejscu i nie dotyka strun, bo dopiero to pozwala następnemu taktowi wejść na czas. W harpaganie robi to lewa ręka, a prawa gra dalej i o niczym nie wie.
Puść ten pasek i słuchaj ostatniego pola. To jest miejsce, w którym lewa ręka ma już być w drodze po następny chwyt.
| moment w takcie | prawa ręka | lewa ręka |
|---|---|---|
| od „raz” do „cztery” | wzór jak zwykle | trzyma chwyt |
| „i” po czwórce | uderzenie w górę, same cienkie struny | schodzi z chwytu i jedzie po następny |
| „raz” następnego taktu | mocne uderzenie w dół | nowy chwyt już stoi |
Ten sam wzór, dwie głośności
Pod śpiew nie zmienia się wzór, tylko jego głośność. W zwrotce gram ciszej i płycej, żeby tekst był na wierzchu. W refrenie zamach robi się większy, a ręka schodzi głębiej w struny. Wzór zostaje ten sam, zmienia się tylko, ile ręki w niego wkładasz, a więcej dynamiki ognisko nie potrzebuje.
Akcent w metrum 4/4 siedzi naturalnie na jedynce i trójce, bo tam gra stopa perkusji, a dwójka i czwórka to backbeat werbla. Przy ognisku perkusji nie ma, więc ten ciężar musi wyjść z prawej ręki: „raz” mocniej, reszta lżej. Ludzie przy ognisku łapią to bez proszenia.
Tempo bierze się z głosu, nie z ręki
Wybierz tempo, w którym da się wyśpiewać wszystkie zwrotki, a nie takie, które wyrobi ręka. Wejście licz na głos: raz, dwa, trzy, cztery. Laughton każe przeliczyć cztery takty, zanim zagrasz cokolwiek, i przy ognisku to jest ta sama rada, tylko na głos i dla wszystkich naraz.
Stół przyspiesza zawsze, a Ty tego nie usłyszysz, bo uwaga siedzi w tekście i w chwytach. Jeden z autorów radzi na to jedno: nagrywaj się, bo w trakcie grania nie da się siebie ocenić. Metronom jest do tego, żeby dzień wcześniej sprawdzić, czy tempo trzyma się przez całą piosenkę; przy ognisku klik nie ma czego szukać.
Miara na koniec jest z wytrzymałości, nie z dokładności: osiem minut bez zatrzymania ręki. To są dwie piosenki pod rząd, razem z odliczaniem i zapowiedzią, czyli tyle, ile trwa najkrótszy występ przy ognisku. Jeśli ręka staje między zwrotką a refrenem, ćwicz to przejście, a nie cały utwór.
Czego ten wzór nie poniesie
Wyjątki są dwa. Piosenki liczone na trzy chodzą w innym metrum i mają własne bicie, na które w kursie o kolędach czeka osobna lekcja. Utwory szesnastkowe stoją na gęstszej siatce i wzór ósemkowy zabrzmi w nich za rzadko. Poza tymi dwoma wyjątkami harpagan jedzie.
Co mnie w tym myliło
Myślałem, że każda piosenka ma swoje bicie i muszę je znać, zanim usiądę przy ludziach. Przez to każdy utwór zaczynałem od pytania, jakie tu jest bicie, i kończyłem na graniu w kółko tych trzech wzorów, które umiałem. Przy ognisku nikt nie słyszy różnicy między dwoma wzorami ósemkowymi. Słychać za to każde zatrzymanie ręki i każdy takt, który wszedł za wcześnie.
Druga rzecz: ostatnie „i” w takcie brałem za ozdobę i gubiłem je pierwsze, kiedy robiło się trudno. To jest najbardziej pracowite uderzenie w całym wzorze, bo pod nie schodzi zmiana chwytu. Odkąd je zostawiam w spokoju, zmiany przestały się rwać.
Zrób to teraz
Ćwiczenie: Nauka bicia gitarowego, wzór Harcerskie (Harpagan), tonacja G.
Tutorial prowadzi wzór pięcioma krokami: posłuchaj, policz, sama ręka na wytłumionych strunach, stukaj z pomiarem, na końcu z akordem w pełnym tempie. Ostatni krok jest mierzony, więc werdykt nie jest Twoim odczuciem.
Miara: werdykt „równo” w kroku 5 tutorialu.
A jeśli ręka gubi się na ostatnim „i”, odłóż gitarę i wystukaj sam wzór palcem. Wynik pokazuje przy każdym uderzeniu, czy było za wcześnie, czy za późno.
Zagraj to
trzy piosenki na jeden wzór prawej rękiOgniska już dogasa blask ma w katalogu dokładnie ten wzór. Hej sokoły katalog podpowiada z równymi ósemkami i cięższą górą na dwójce i czwórce, a Pije Kuba do Jakuba z biciem country. Obydwa siedzą na tej samej siatce ósemek co harpagan, więc poniesie je bez zgrzytu; kiedy zaczniesz słyszeć różnicę, otwórz utwór i przełącz chip Bicie.
» Każda piosenka ma swoje bicie. Jedno na wszystko to pójście na łatwiznę.
Na próbie tak. Przy ognisku ludzie słyszą tekst i to, czy gitara idzie równo. Zagraj cały wieczór na jednym wzorze, a potem otwórz dowolny utwór i przełącz chip Bicie: w bibliotece czeka 82 wzory i żaden z nich nie ucieknie. Kolejność jest taka, że najpierw wieczór ma się udać.
Doczytaj
- Szybka i łatwa metoda gry na gitarzeProste Nuty, Kraków 2024, rozdział „Gra prawą ręką”To jedyne polskie źródło, które prowadzi to bicie krok po kroku i nazywa je „docelowym”. Część kursowa ma dwie strony, a po niej idzie dwieście dwadzieścia piosenek na tym samym wzorze.
- The Complete Technique, Theory and ScalesJoseph Alexander, rozdział 18 i „How to Speed Up”Autor podaje trzy sposoby użycia metronomu, w tym klik tylko na dwójce i czwórce oraz cichy co drugi takt. To jest materiał na próbę przed wieczorem, po angielsku.
- Guitar WisdomTomo Fujita, rozdziały 1 i 2Autor tłumaczy, po co nagrywać siebie, i mówi przy tym coś, czego nie mówi nikt inny: jeśli ćwiczysz tylko to, co już umiesz, w zespole zagrasz szybciej niż reszta. Książka jest po angielsku.
- StrumWikipedia, po angielskuTu ten wzór nazywa się „Old Faithful”, a na ukulele „Island Strum”, więc hasło przydaje się przy szukaniu materiałów po angielsku. Czyta się je dwie minuty.
- Beat (music)Wikipedia, po angielskuHasło wyjaśnia, skąd bierze się ciężar na jedynce i trójce oraz backbeat na dwójce i czwórce, czyli czemu akcent siada tam, gdzie siada.
- MetronomWikipedia, po polskuHasło tłumaczy skalę od 40 do 208 i to, skąd wzięło się dzisiejsze BPM. Jest krótkie, na wypadek gdyby metronom miał być czymś więcej niż klikiem na próbie.