Pierwsze bicie gitarowe: cztery razy w dół
Prawa ręka robi jedną rzecz: cztery równe uderzenia w dół na takt.
Adrian9 minaktualizacja
Poprzednia lekcja kończy się na Panie Janie: cztery uderzenia w dół na takt i tyle wystarcza. Teraz bierzemy te cztery uderzenia osobno, bo z nich wyrasta każde bicie, które przyjdzie później. Nowego chwytu nie ma. Jest prawa ręka, jedno tempo i jedna zasada, której nie wolno złamać.
Zanim uderzysz, policz do czterech
Każda piosenka ma puls. To jest to, w co stukasz nogą, kiedy leci radio, i trafiasz w to bez zastanowienia. Trafianie w „raz” przychodzi tak wcześnie, że reagują na niego ruchem już niemowlęta, zanim nauczą się cokolwiek zagrać. Jeśli mówisz o sobie „nie mam rytmu”, prawie zawsze znaczy to tylko tyle, że nikt Ci tego nie pokazał.
Pulsy chodzą w grupach, najczęściej po cztery. Taka grupa to takt, a zapis 4/4 mówi, ile uderzeń jest w takcie. Liczysz na głos: raz, dwa, trzy, cztery, i od nowa od jedynki. Wszystko, co dzieje się w tej lekcji, mieści się w jednym takcie.
Licz na głos, nie w głowie. Każdy kurs, który przejrzałem, pisząc tę lekcję, stawia liczenie przed dotknięciem struny, i to jest jedyny krok, który da się zrobić w autobusie.
Cztery uderzenia w dół i ani jednego więcej
Postaw C. Uderz w dół na raz, na dwa, na trzy i na cztery, potem zacznij takt od początku. Ręka pracuje nad otworem rezonansowym; bliżej mostka dźwięk robi się metaliczny, bliżej gryfu miękki, ale to wybór barwy, nie błąd. Kostka ma tworzyć z kciukiem kąt prosty i wystawać spod palców tyle, żeby zgarnęła struny jednym ruchem: im mniej wystaje, tym więcej kontroli, im więcej, tym łatwiej trafić.
Uderzenie ma zgarnąć wszystkie struny akordu, a nie jedną czy dwie. W C najgrubsza struna ma na diagramie krzyżyk, czyli lepiej jej nie ruszać, tyle że trafienie w nią nie jest wielkim błędem. To pierwsza rzecz, którą warto sobie odpuścić: celuj w środek akordu i graj dalej.
„Raz” jest odrobinę cięższe od reszty. W zwykłym rocku i popie stopa perkusji siedzi na jedynce i trójce, a werbel na dwójce i czwórce; dopóki tego nie słyszysz, nie masz jak trafić w początek taktu. Na razie wystarczy, że na jedynce ręka idzie pewniej niż na pozostałych trzech.
Ruch idzie z nadgarstka, ale nie od pierwszej minuty
Złóż opuszki kciuka i wskazującego, a potem potrząśnij luźno dłonią, jak przy strząsaniu z niej wody. To jest ruch, którym się bije: idzie z nadgarstka, nie z palców i nie z całego ramienia.
Jedna szkoła mówi tu co innego i warto o tym wiedzieć. Tomo Fujita radzi Ci na start ruch większy, prowadzony z łokcia, bo szeroki zamach łatwiej trzyma puls, i uprzedza, że gracze z wprawą machają oszczędnie, więc jeszcze ich nie kopiuj. To nie jest sprzeczność, tylko dwa różne cele: duży zamach pilnuje czasu, nadgarstek daje kontrolę i barwę. Zacznij od ruchu, który widać z drugiego końca pokoju, a kiedy tempo siedzi, schowaj go do nadgarstka.
Ręka nie staje. To jest cała tajemnica
Z całego tematu rytmu to zdanie jest potwierdzone najmocniej: ręka porusza się dalej nawet wtedy, kiedy nie uderza w struny. Steve Krenz zapisał je wersalikami jako sekret całej swojej lekcji o biciu, a inny autor tłumaczy to dyrygentem, który macha także wtedy, gdy orkiestra pauzuje. W podręcznikach wraca ta sama instrukcja: nie zatrzymuj ręki nawet wtedy, gdy lewa nie zdążyła złapać akordu, bo ciągły dźwięk brzmi lepiej niż start i stop, a lewa nauczy się pośpiechu tylko wtedy, gdy prawa jej go nie daruje.
W praktyce znaczy to jedno: kiedy zmieniasz C na G i nie zdążysz, nie zatrzymuj ręki, tylko odpuść czwarte uderzenie i wejdź na następnym „raz”. Podręczniki podają to wprost jako receptę zamiast zakazu. Takt ma się zgadzać, akord może się spóźnić.
Metronom od pierwszego dnia
Kolejność wchodzenia w metronom jest w książkach ta sama i nie zaczyna się od grania. Najpierw tylko słuchasz kliku i nie robisz nic, i akurat tego kroku nie wolno przeskoczyć. Potem liczysz na głos „raz, dwa, trzy, cztery”, potem stukasz w pudło gitary i liczysz dalej, a ręce na instrumencie lądują na samym końcu.
Ustaw ♩ = 72 i graj jeden akord przez osiem taktów, po cztery uderzenia na takt. Metronom na 60 to dokładnie jeden klik na sekundę, więc 72 jest odrobinę szybsze od tykania zegara. Kiedy osiem taktów przejdzie bez zatrzymania ręki, dołóż drugi akord: cztery uderzenia na C, cztery na G, i tak w kółko.
Jest tu jeden głos przeciwny i wart uwagi. Tomo Fujita twierdzi, że na samym starcie metronom przeszkadza, bo cała uwaga idzie w trafianie w klik zamiast w czucie pulsu. Autorzy, którzy każą włączać go od pierwszego dnia, częściowo mu przyznają rację: jeśli to za dużo pracy dla głowy, wyłącz klik na chwilę. Zrób tak: dwie minuty z klikiem, dwie bez, i posłuchaj, które granie było równiejsze.
Trzy rzeczy, które psują ten takt
| błąd | słychać to tak | ratunek |
|---|---|---|
| przyspieszasz | klik zostaje z tyłu | nagraj cztery takty telefonem i posłuchaj |
| sztywny nadgarstek | uderzenie szarpie, kostka zaczepia | strząśnij wodę z dłoni i zagraj bez kliku |
| ręka staje na zmianie | dziura w dźwięku przy zmianie chwytu | odpuść czwarte uderzenie, nie ruch |
Co mnie w tym myliło
Byłem pewny, że gram równo. Klik włączyłem dopiero po tygodniu, w przekonaniu, że to formalność, i okazało się, że od trzeciego taktu jadę coraz szybciej. To jest normalne: w trakcie grania nie da się siebie ocenić, bo cała uwaga siedzi w lewej ręce. Jeden z autorów przyznaje się w książce o funku do tego samego, tylko u niego chodziło o stopę, która przez lata nie trzymała się kliku i psuła wszystko, co grał.
Druga rzecz: myślałem, że bicie to nowy ruch, którego mam się dopiero nauczyć, a to nieprawda. Ruch jest jeden i był w mojej ręce od początku, więc nauka polega tylko na tym, żeby go nie przerywać.
Zrób to teraz
Ćwiczenie: Bicia gitarowe, wzór „Wszystko w dół”, tempo ♩ = 72.
Wzór jedzie po ekranie, a Ty masz tylko trafiać w pola i nie zatrzymywać ręki. Osiem taktów to tyle, ile trwa jedna zwrotka Panie Janie.
Miara: osiem taktów równo z klikiem na ♩ = 72.
A jeśli chcesz sam klik, bez wzoru na ekranie: Metronom, metrum 4/4, tempo z suwaka. Zacznij od czterech taktów samego słuchania.
Zagraj to
trzy piosenki na dwóch chwytach, wszystkie liczone na czteryKażda stoi na C i G i mieści się w metrum 4/4. Katalog podpowiada przy nich inne bicia, ale dziś zagraj wszystkie trzy na czterech uderzeniach w dół, od początku do końca.
» Cztery razy w dół to nie jest bicie. To metronom z gitarą.
Prawie. To jest metronom, w który da się śpiewać. Weź Panie Janie i przejedź je na czterech uderzeniach w dół, cztery na takt: piosenka jest cała, tekst wchodzi, przy ognisku nikt nie zapyta o wzór. Za jedną lekcję dołożymy strzałki w górę i z tego samego ruchu zrobi się Harcerskie (Harpagan).
Doczytaj
- The Only Guitar Book You'll Ever NeedErnie Jackson i Marc Schonbrun, rozdziały 3 i 4Jest tam ćwiczenie ze strząsaniem wody z dłoni oraz tabela temp włoskich, więc sprawdzisz, gdzie na skali leży Twoje ♩ = 72. Książka jest po angielsku.
- Beginner Guitar Chords in Theory and PracticeSean Laughton, rozdział „5 Steps To Good Timing”Autor prowadzi pięć stopni przy jednym stałym tempie: rośnie liczba uderzeń, a nie prędkość. To jest najlepsza gotowa drabinka dla kogoś, kto zaczyna, i jest po angielsku.
- Guitar WisdomTomo Fujita, rozdziały 2 i 3To jedyny w naszej bibliotece głos przeciw metronomowi na starcie, a przy okazji cały rozdział o nauce rytmu bez gitary: liczenie na głos i stukanie w kolana. Książka jest po angielsku.
- MetronomWikipedia, po polskuHasło tłumaczy, skąd wzięła się skala od 40 do 208 i dlaczego oznaczenie tempa nazywa się dziś BPM. Czyta się je trzy minuty.
- Takt (muzyka)Wikipedia, po polskuZnajdziesz tam ścisłą definicję taktu i kreski taktowej, gdyby zapis 4/4 miał być czymś więcej niż umową z tej lekcji.