Zanim zagrasz: strojenie, siad, kostka
Nastrojona gitara i wygodna ręka, zanim padnie pierwszy akord. Stroik, dwa siady, chwyt kostki i jeden dźwięk zagrany czysto.
Adrian9 minaktualizacja
Pierwszego wieczoru z gitarą zagrałem sześć strun po kolei i wyszło coś, czego nie dało się słuchać. Pomyślałem, że nie mam słuchu. Gitara była rozstrojona, a ja szukałem winy w sobie.
Zrobimy to po kolei. Najpierw nastroisz gitarę, potem usiądziesz tak, żeby po dziesięciu minutach nic nie bolało, a na koniec wyciągniesz jeden dźwięk zagrany czysto.
Do strojenia nie potrzebujesz słuchu
Wiem, że strojenie brzmi jak coś, do czego trzeba mieć słuch. Nie trzeba: włącz Stroik, zagraj strunę, a ekran pokaże, w którą stronę kręcić. Kręcisz kluczem do momentu, aż wskazanie stanie na środku. Struny nie musisz nawet wybierać z listy, bo pozna się sama.
Struny nazywają się, od najgrubszej: E, A, D, G, B, e. Polskie śpiewniki piszą drugą strunę jako H; w appce i w tych tekstach jest B, tak samo jak na stroiku. To ta sama struna.
Jest w tym jeden moment, w którym możesz coś zepsuć, więc uprzedzam. Kręcisz kluczem tej struny, którą właśnie grasz. Jeśli po dwóch obrotach nic się nie zmienia, to nie ten klucz.
Druga rzecz: dostrajaj zawsze w górę. Kiedy przeciągniesz strunę za wysoko i wracasz do celu, luzując maszynkę, zostaje w niej luz i pierwsze mocne szarpnięcie ściąga dźwięk w dół. Zejdź wtedy pół tonu poniżej i podciągnij z powrotem, a struna zostanie tam, gdzie ją postawisz.
Bez stroika potrzebujesz punktu odniesienia: pianina, innej gitary albo dźwięków pustych strun. Puszczasz dźwięk odniesienia, zaraz po nim swoją strunę i dociągasz ją, aż oba zleją się w jeden. Usłyszysz to sam: kiedy falowanie między dźwiękami znika, struna jest na miejscu. Zagraj oba naraz i daj im wybrzmieć, bo nastrojone brzmią jak jedna struna, a rozstrojone pulsują tym szybciej, im dalej im do siebie.
Jak często: za każdym razem, gdy bierzesz gitarę do ręki. Samo granie ją rozstraja, nowe struny schodzą ze stroju przez pierwsze dni, a temperatura rusza gryfem. To ma zajmować minutę, nie być wydarzeniem.
Siad: dwie szkoły, jedno kryterium
Krzesło bez podłokietników, kolana zgięte pod kątem prostym, stopy płasko na podłodze, plecy proste. Jeśli nogi nie układają się w te dziewięćdziesiąt stopni, problemem jest krzesło, nie Ty.
Dalej książki się rozchodzą. Szkoła klasyczna sadza gitarę na lewym udzie, uniesionym podnóżkiem, z siodełkiem na wysokości żuchwy. Druga kładzie wcięcie pudła na prawym udzie, a gitara stoi wtedy pionowo, nie leży płasko na kolanie. Zacznij od drugiej: nie potrzebuje podnóżka.
Obie szkoły pilnują tego samego i tylko to jest tu ważne: gryf nie opada w dół. Skierowany w podłogę obciąża nadgarstek lewej ręki, a ten ma dziś inne zadania. Trzymaj go równolegle do podłogi albo lekko w górę. I nie garb się nad gitarą, żeby zobaczyć palce, choć przez pierwszy tydzień ciągnie do tego.
Lewa dłoń: wyobraź sobie, że trzymasz w niej piłkę. Nadgarstek prosty, kciuk z tyłu gryfu naprzeciwko wskazującego, między wnętrzem dłoni a gryfem zostaje powietrze. Kciuk przerzucony nad gryfem zostaw tym, którzy grają od dwudziestu lat; u przeciętnej dłoni kończy się to sztywnością.
Kostka: chwyt, kąt i ile wystaje
Kostka leży płasko na wskazującym, kciuk przytrzymuje ją z góry, a kciuk i kostka mają tworzyć kąt prosty. Trzymaj zdecydowanie, ale nie tak, żeby bielały palce.
Ile ma wystawać spod kciuka: książki podają od dwóch milimetrów do ponad centymetra i żadna nie mówi, dla jakiego grania. Co do zasady są jednak zgodne. Im mniej wystaje, tym więcej masz kontroli; im więcej, tym łatwiej przeciągnąć przez sześć strun. Na start zostaw kilka milimetrów i popraw, kiedy kostka zacznie uciekać z palców.
Ruch idzie z nadgarstka, nie z łokcia i nie z palców. Na sucho: złóż kciuk i wskazujący opuszkami, potrząśnij luźno dłonią i zapamiętaj, co się rusza, bo to jest ten ruch. Uderzaj nad otworem rezonansowym. Bliżej mostka dźwięk robi się metaliczny, bliżej gryfu miękki: to wybór barwy, nie błąd.
Kostkę warto mieć od pierwszego dnia i wracam do tego na końcu lekcji. Palcami zagrasz to samo, a czasem właśnie palcami się gra: kciuk bierze trzy grube struny, wskazujący, środkowy i serdeczny po jednej cienkiej. To jednak drugi sposób grania, nie zamiennik kostki na start.
Jeden dźwięk, zagrany czysto
Weź trzecią strunę, tę G. Przyciśnij ją na drugim progu środkowym palcem i zagraj samą tę strunę. Ma wybrzmieć do końca, bez brzęczenia i bez głuchego stuknięcia. Jeśli tak nie jest, przyczyny są trzy i sprawdzasz je po kolei: za słaby docisk, palec za daleko od progu, palec położony płasko na sąsiedniej strunie.
Dwie rzeczy naraz. Dociskaj opuszkiem, nie poduszką palca, bo płaski palec kładzie się na sąsiedniej strunie i ją gasi. I stawiaj palec tuż za progiem, po stronie główki, nie na środku pola i nie na drucie, bo tam dźwięk gaśnie.
I teraz zdanie, które zostaje na cały pierwszy miesiąc. Szukaj najmniejszego docisku, przy którym dźwięk jest czysty. Przyciśnij tak lekko, żeby brzęczało, potem dokładaj nacisk po trochu i zatrzymaj się w chwili, w której brzęk znika. Mocniej nie brzmi lepiej, tylko szybciej boli.
Miara na pierwsze minuty: jeden dźwięk, który wybrzmiewa do końca, przy nacisku, od którego ręka się nie męczy.
Ile to boli i ile ćwiczyć
Opuszki będą tkliwe od tygodnia do miesiąca, zależnie od tego, jak często grasz; potem robi się na nich zgrubiała skóra i temat znika. Sztywność dłoni i przedramienia w pierwszych dniach też mija.
Każdy inny ból znaczy stop. Ból ścięgien nadgarstka, karku albo pleców nie jest etapem nauki, tylko znakiem, że siedzisz krzywo. Sprawdź wtedy dwie rzeczy: czy nadgarstek jest prosty i czy nie pochylasz się nad gitarą.
Ile ćwiczyć: dziesięć minut dziennie, codziennie, bije osiem godzin w sobotę. To najczęściej powtarzane zdanie w każdym kursie, który sprawdziłem. Powód nie jest moralny. Skóra opuszków potrzebuje przerw, a to, co rozłożysz na kilka dni, zostaje w pamięci dłużej niż ten sam czas wkuty w jeden wieczór.
Uderz raz w puste struny
Nie stawiaj żadnego palca. Weź kostkę albo sam kciuk, poprowadź jednym ruchem z nadgarstka przez sześć strun, od najgrubszej do najcieńszej, i posłuchaj, aż ucichnie.
To jest dźwięk. Nie wprawka przed dźwiękiem, tylko dźwięk: sześć strun nastrojonej gitary brzmi razem, bo strój jest tak dobrany. Chwyty zaczynają się w następnej lekcji, ale ten dźwięk już jest Twój.
Co mnie w tym myliło
Przez pierwsze dni grałem na gitarze, której nie stroiłem, bo strojenie brałem za umiejętność na później. Wszystko brzmiało fałszywie i wyciągnąłem z tego wniosek o sobie, zamiast o instrumencie. Możesz stawiać palce jak zawodowiec, a rozstrojona gitara i tak zabrzmi koszmarnie.
Druga rzecz: struna brzęczała, więc dociskałem mocniej, bo nic innego nie przychodziło mi do głowy. Brzęczało dlatego, że palec stał w połowie pola progu, a pół centymetra bliżej drutu załatwiło to w sekundę.
Trzecia rzecz kosztowała mnie najwięcej. Przez rok grałem palcami i byłem z tego całkiem zadowolony, a kostkę, czyli piórko, jak na nią mówię, wziąłem do ręki dopiero po tym roku. Czułem się wtedy, jakbym uczył się gry na gitarze od nowa: lewa ręka umiała już sporo, prawa nie umiała nic. Dlatego piszę w tej lekcji, żeby brać kostkę od pierwszego dnia. Pierwszy tydzień z nią zejdzie na powtórkach bez słyszalnego efektu, ale to normalny etap, a nie znak, że Ci nie idzie.
Zrób to teraz
Ćwiczenie: Stroik, strojenie przez mikrofon.
Nastrój przez mikrofon, struna pozna się sama. Kosztuje Cię minutę, a znika najczęstszy powód do zniechęcenia w pierwszym tygodniu.
Miara: sześć strun na zielono, dwa razy z rzędu. Potem jedno uderzenie w puste struny.
» Nie mam słuchu. Nie nastroję tego.
Do stroika słuch nie jest Ci potrzebny: strunę słyszy mikrofon, a kierunek pokazuje ekran. Słuch nie jest też warunkiem wstępnym, tylko rzeczą, którą ćwiczysz jak każdą inną: Słuch: interwały, poziom 1 zaczyna od trzech dźwięków, które rozpoznasz, jeśli znasz choć jedną piosenkę.
Doczytaj
- The Only Guitar Book You'll Ever NeedErnie Jackson i Marc Schonbrun, rozdziały 2 i 3Autorzy dają sześć kroków strojenia bez stroika, przegląd rodzajów strun i rozdział „jak nie trzymać gitary”, który uczy przez anty-przykłady. Po angielsku.
- Learning to Play GuitarColin McAllister, lekcje 1 do 3Autor podaje postawę w miarach zamiast w ogólnikach i dorzuca obraz piłki w lewej dłoni, najlepszy ze wszystkich, jakie czytałem. Po angielsku.
- The Best Beginner Guitar BookJake Posko, rozdział „Finger Pain”Ten rozdział jest najuczciwszym opisem tego, ile bolą opuszki i jak długo, a przy okazji pokazuje dwa nazwane błędy palca na zdjęciach. Po angielsku.
- Nauka gry na gitarze elektrycznej i akustycznejGuitar Player i Backbeat, przekład Dorota Kozińska, 2005, rozdział „Zakładanie strun i strojenie”Jest tam mechanizm luzu w maszynce i sprawdzian na dudnienie, których nie znalazłem w żadnej innej książce z mojej półki. Książka jest po polsku.
- Guitar tuningsWikipediaHasło wyjaśnia, czemu druga struna wyłamuje się ze wzoru: między G a B jest tercja, a między pozostałymi kwarty. Po angielsku.
- Classical guitar techniqueWikipediaZnajdziesz tam pozycję klasyczną z podnóżkiem, kciuk za gryfem i hiszpańskie oznaczenia palców prawej ręki. Po angielsku.
- Guitar pickingWikipediaTen artykuł streszcza spór, którego moje książki nie rozstrzygają: opierać mały palec o pudło czy trzymać rękę w powietrzu. Po angielsku.